It’s not really spring yet, but the weather doesn’t look like winter either. I love this kind of weather though – it’s warm enough to wear only a tshirt and a light coat, but cloudy and a little bit gloomy. It’s so relaxing. And I finally got the opportunity to wear my wellies again – my rule is that I wear them only when I must (they’re not pretty, are they?).
Nie jest to zima, nie jest to jesień i na pewno daleko jeszcze do wiosny. Ja jednak taką pogodę uwielbiam i jest bliska ideałowi – wystarczająco ciepło, by pominąć wiele warstw (i czapkę), jednak pochmurnie i nieco ponuro. Może to dziwne, ale ta pogoda jest dla mnie po prostu przyjemna. W końcu przyszedł też czas na założenie kaloszy. W moim przypadku jest z nimi tak, jak i z emu – noszę tylko w przypadkach ostatecznych. Oprócz tego mam na sobie koszulkę Mozcau by Justin z kokekcji Heroine Carnival, burgundowy płaszcz z H&M, torebkę z Topshopu i pikowane spodnie, które kilka dni temu już pokazałam Wam na blogu.













Coat – H&M Trend, T-shirt – Mozcau by Justin, Pants – Zara (similar), Bag – Topshop, Wellies – Hunter (here)
Macklemore & Ryan Lewis – Victory Lap

I HAVE NO LIMITS, LIFE CAN CHANGE IN INSTANT