Dzisiejsza pogoda zdecydowanie nie zachęca do powrotu do szkoły. Jest zimno i wietrznie (na szczęście nie rozstaję się z moim grubymi rajstopami).
Nieprzerwanie pada odkąd rano wstałam, a podobno zaczęło dużo wcześniej. Mam nadzieję, że nie zaowocuje to kolejną powodzią. 
Po dzisiejszym dniu moje starty wynoszą dokładnie dwie parasolki, to też na jutro nie mam żadnej. Oprócz tego, żadnych butów na deszcz, żadnej kurtki. Nie ma to jak być przygotowanym. Za to razem z mamą mamy zamiar kupno Hunterów – dobre rozwiązanie. 
Tak na deszczowe poranki, by było weselej, zakupiłam dzisiaj śliczny kubek we Flo, ale jego zdjęcie innym razem 🙂
Oprócz tego zestawu miałam na sobie też beżowy trencz z Zary.
Jacket – H&M, Skirt – H&M, Shoes – Zara, Bag – New Look