The serious school time started for me today – no more skipping classes, no more trips, no more anything – just learning. I probably don’t even have to tell that I have a lot to do, even for tomorrow, and I can’t force myself to! I give myself short breaks all the time and nothing comes from it. My newest pruchase – fashion magazines are laying on the table and tempting me. Life is horrible, but to make it a little more sweet I’m posting a few pictures.
If you don’t know yet – breakfast is my favourite part of the day.
Dopiero dzisiaj na poważnie zaczęła się dla mnie szkoła – nie będzie więcej omijania lekcji i wycieczek – tylko nauka. Pewnie nawet nie muszę mówić, że już teraz mam mnóstwo do zrobienia i nie mogę siebie do tego zmotywować. Ciągle robię sobie małe przerwy i nic z tego nie wychodzi. Moje najnowsze zakupy – dwa magazyny, leżą na stoliku i kuszą mnie, to okropne!
I jeśli jeszcze nie wiecie – śniadanie jest moją ulubioną częścią dnia.
(french toasts and pancakes)