Last chance to get a pass to Lodz Fashion Week was for me contest organized by Packard Bell.
I haven’t written anything original, but luckily I’ve won and now I am able to participate in this fashion event. But that doesn’t mean I’ll be there – so many things can change that.
The blouse I’m wearing is a gift from Club Couture, which I received some time ago. When I first saw it I loved the back of it.
Then I had to pair it with my clothes, what wasn’t so easy when it came to my skirts (ok, I could do that, but I didn’t really like the effect).
Niedawno natknęłam się na konkurs organizowany przez firmę Packard Bell, w którym nagrodą były wejściówki na fashion week. 
Jako, iż zupełnie nie miałam głowy do rezerwowania sobie miejsca, przez co nie zdążyłam, postanowiłam spróbować.  Nie napisałam nic bardzo oryginalnego czy też chwytliwego, ale udało mi się. Problemu jednak nie stanowiło samo to, gdyż nie wiadomo czy czas się na to znajdzie. Bluzka, którą mam na sobie do prezent sprzed pewnego czasu od sklepu Club Couture.  Urzekł mnie w niej prześwitujący tył, acz gdy już miałam ją z czymś zestawić, to tak trudno było. W żaden sposób nie mogłam połączyć tego ze spódnicą (no, mogłam, ale efekt mi się nie podobał). Wyszło więc takie coś, znowu bogate w kolory.

Blouse – ClubCouture, Trousers – H&M, Shoes – H&M, Bag – ASOS
I Blame Coco – Party Bag