You’d been asking me for weeks to add pictures presenting my room so I’ve decided to do that. There is actually not much to show – my room is small and really typical. I haven’t redecorated it for 4 or 5 years so it looks exactly the same as it looked when I was in junior high (now I’d change a lot). Though I am not a pedant I like to keep things hidden – no matter if there’s a lot of dust on my desk, that’s not the most important thing. When my stuff is like everywhere around I feel like I am in a mess (well, mostly I am). Anywas, a few pics of my room. Don’t look at the ‘Marilyn Monroe’ on the wall, it wasn’t supossed to look this way.
Od kilku tygodni prosiliście mnie, bym dodała zdjęcia pokazujące mój pokój, więc postanowiłam to zrobić. Właściwie nie ma wiele do zaprezentowania – mój pokój jest mały i bardzo typowy. Nie zmieniałam w nim nic od 4 lub 5 lat, więc wygląda dokładnie tak samo, jak wyglądał gdy byłam w gimnazjum (teraz zmieniłabym wiele). Chociaż nie jestem pedantką, to lubię trzymać rzeczy schowane – nie ważne, czy na biurku jest mnóstwo kurzu, bo to nie jest dla mnie najważniejsza rzecz, jeśli chodzi o porządek. Gdy wszystko wala się w okół mnie czuję się bardzo nieuporządkowana (właściwie, to jestem). Tak czy inaczej, kilka zdjęć mojego pokoju. I nie patrzcie na tę “Marilyn Monroe” na ścianie, ona nie miała wyglądać w ten sposób.