Jestem pewna, że wiele z was wraz z pierwszym ujrzeniem słynnej Alexy Mulberry zapragnęła mieć taka w swojej kolekcji. Przyznam, że ja również i od tamtej pory poszukiwałam idealnej. I niedawno znalazłam takie w Zarze (a to ciekawe!) o raz w Rvier Isladnd, a wydawały mi się nawet bardziej urokliwe od oryginału. Gdy jednak odwiedziłam obydwa sklepy z zamiarem zakupu owego dodatku, bardzo się rozczarowałam. Po dokładnym przyjrzeniu się i zastanowieniu doszłam do wniosku, że taka torebka będzie dla mnie zupełnie niewygodna i niepraktyczna. Zrezygnowałam więc. Wtedy udałam się do New Looka, gdzie czekała na mnie zapewne znana wam “podróbka”. I do tego przeceniona! Może nie jest idealna, ale wiem, że szły jak świeże bułeczki, więc kolejna taka okazja by się nie trafiła. Za taką cenę, było warto 🙂


Dress – H&M, Bag – New Look, Shoes – Zara
wiem, że słabo widać, przepraszam!