Arbonne CALM gentle daily cleanser

During the last few weeks I’ve been testing daily cleanser by Arbonne, which is a new brand in Poland (even though it’s been known around the world for a long time, especially in the USA). The brand offers skincare and makeup cosmetics. As far as I know, the brand is considered as the green brand – their products are vegan, paraben-free, sulfate-free, dermatologist-tested and hypoallergenic, which is a very important thing to me. I ordered their Calm daily cleanser. This extra-gentle formulated with only the most essential ingredients, gently washes away makeup, excess oil and dirt without irritating or over-drying the skin. Leaves skin feeling clean and refreshed, and can be used day or night. As I mentioned in the previous cosmetic post, the key of a nice skin is not only a foundation, but also a good moisturizer adn what’s more, a good quality face wash. You probably want know what this gel is made of.
Od kilku tygodni testuje żel do codziennego mycia twarzy marki Arbonne, która mimo, że na polskim rynku jest nowością, to za granicą (a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) jest bardzo popularna. W ofercie znajdują się produkty do pielęgnacji zdrowia i urody, kosmetyki kolorowe i suplementy diety. Marka jest ceniona ze względu na propagowanie wegańskich, bezglutenowych produktów, które nie zawierają żadnych sztucznych składników, a dodatkowo są hypoalergiczne i przebadane dermatologicznie, co dla mnie jest bardzo ważne. Ja zaopatrzyłam się w żel z serii Calm, która jest idealna dla mojej delikatnej i wrażliwej skóry. Jak ostatnio pisałam, dobry krem to podstawa ładnej cery i dobrze wyglądającego podkładu, ale oczywiście trzeba również pamiętać o odpowiednim demakijażu. Żelu Arbonne używam na co dzień, bo dodatkowo nawilża i niweluje uczucie ściągnięcia skóry – wtedy dopiero nakładam krem. Pewnie zastanawiacie się, jaki w takim razie jest skład tego kosmetyku.


The key ingredients are aloe vera, cucumber, licorice and japaneese green tea. Thanks to these ingredients this gel gently washes your sensitive skin. I have to admit that I’m quite surprised how good this products works – after using it my skin is exceptionally soft. I’d always thought that I need to use scrubs to make my skin this nice but apperently I was wrong. I recommend byuing it and I definitely will do it since it’s worth spending money one. Please let me know if you have andy experience with Arbonne products.
Żel zawiera ogórek, ślaz, aloes, lukrecję oraz herbatę japońską. Dzięki naturalnym ingredientom preparat łagodnie oczyszcza wrażliwą skórę, zmywa resztki makijażu, a także nagromadzony w ciągu dnia nadmiar łoju. Ja jestem bardzo zadowolona z działania tego żelu, bo skóra po użyciu jest naprawdę delikatna i wyjątkowo gładka! Zawsze wydawało mi się, że aby dobrze oczyścić skórę powinnam używać peelingu (po którym często pojawiają się zaczerwienienia), jednak zostałam wyprowadzona z błędu. Zdecydowanie polecam ten kosmetyk – sama najpewniej będę się w niego zaopatrywać regularnie. Dajcie znać jakie Wy macie doświadczenia z marką Arbonne.

Turtleneck and bomber jacket

Bomber jackets are still in fashion and I don’t think that’s going to change soon. Chain stores offer many different cuts, colors and textures so it’s pretty easy to get someting personalized and really in your taste. Personally, I am a big fan of loose oversized jackets, therefore they’re usually my basic items. My latest purchase is a version made of a semi-neopren fabric that’s quite thick but I wouldn’t reccomend it to wear it during winter, even though combined with a huge sweater is a good option for warmer temperatures. The first time I saw this jacket I just knew I’d pair it with this sweater since it seemed to look do perfect together. I wanted the whole outfit to be pretty basic since the main element here is the pink bag (a little kitchy, I know). And that’s the effect.
Kurtki bomber wciąż nie wychodzą z mody i w sklepach możemy znaleźć naprawdę różne interpretacje takiego fasonu. Sama jestem fanką luźnych kurtek, dlatego często sięgam po takie nowości. Moim ostatnim nabytkiem jest wersja wykonana z dosyć grubego materiału przypominającego neopren. Oczywiście nie jest to okrycie wierzchnie odpowiednie na minusowe temperatury, jednak przy połączeniu z ciepłym swetrem podczas cieplejszego dnia dobrze się sprawdza. W dzisiejszej stylizacji kurtkę połączyłam z golfem – od razu wyobrażałam sobie te dwa elementy w jednym zestawie. Jest tak naprawdę bardzo neutralny, ale chodziło mi właśnie o to aby stworzyć bazę dla różowej torebki, która ma bardzo intensywny (trochę kiczowaty) kolor i chciałam go nieco uspokoić. Do całości dobrałam niezawodne, skórzane botki Vagabond.









Bomber jacket – H&M Trend, Turtleneck – Purificacion Garcia, Pants – Zara, Boots – Vagabond, Bag – Asos

Wishlist

December is a time of Saint Nicholas Day, Christmas, New Years Eve and something you may not know – my birthday! This is why I prepared a small whishlit which is not only what I’d like to get this year but also some ideas for you, in case you don’t know what to buy for someone close. I chose various thing form all over the web and it’s obviously just a suggestion – I am sure you’ll find way cheaper things if you can’t afford it. All of the under are the items I need and find very useful or just stuff I really like and would be great to own them. I hope you’ll get inspired and you’ll find your perfect gifts!
Grudzień to miesiąc Mikołajek, Świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra, ale jest jeszcze data o której najpewniej nie wszyscy wiecie – moje urodziny! Dlatego właśnie przygotowałam małą listę życzeń złożoną nie tylko z rzeczy, które sama chętnie bym przygarnęła, ale również takich które pomogą Wam znaleźć prezent dla bliskiej osoby. Sama z doświadczenia wiem, że czasem najoczywistsze propozycje wypadają nam z głowy. Wszystkie te rzeczy znalazłam w internecie, więc oczywiście wystarczy, że się zainspirujecie i zawsze możecie kupić odpowiednik za niższą kwotę w stacjonarnych sklepach. Mam nadzieję, że trochę Wam to pomoże 🙂

1 – cardholders Rebecca Minkoff, Tory Burch, 2 – Reiss via Asos hat, 3 – Zoeva brushes, 4 – travel guides, 5 – Smashbox contour kit, 6 – COS leather gloves, 7 – Frends Layla headphones, 8 – Charlotte Rouge bra, 9 – Daniel Wellington watch, 10 – Grafea backpack, 11 – Chanel Coco Madmoiselle perfume, 12 – Emu Stinger Mini in indigo, 13 – Acne scarf, 14 – Gino Rossi boots, 15 – calendar via Pan Kalendarz, 16 – Lanvin notebook, 17, 18 – Le Petit Trou lingerie, 19 – Cowshed winter candle

Camel coat

Coat – H&M Trend, Pants – Zara, Scarf – H&M, Boots – Vagabond, Bag – Asos


I’d call myself a 100% fan of black and dark colours therefore beige tones are pretty rare in my closet. When it comes to outerwear I usually choose the black ones – then I am sure that everything in my outfit plays perfectly. Obviously sometimes it’s worth it to go crazy with textures, cuts and colors but when you’re not able to have that mamy coats you should go for the classic ones – a camel coat is all you need. I admit I haven’t got my perfect one yet (this one belongs to my mum) but I’ll definitely consider buying it soon. The one I’m wearing is pure perfection – smart cut and nice lenght, so you can wear it in many different ways.
Jestem stuprocentową fanką czerni i ciemnych kolorów, dlatego beże i ciepłe odcienie to rzadkość w mojej szafie. Jeżeli chodzi o płaszcze to również stawiam na uniwersalną czerń, bo wtedy mam pewność, że cały strój zawsze będzie grał. Oczywiście czasem warto zaszaleć z fasonami i wzorami, ale w sytuacji gdy jesteśmy ograniczeni w ilości okryć wierzchnich to lepiej postawić na klasykę. Niewątpliwie warto tutaj wspomnieć o bardzo modnych i popularnych beżowych płaszczach. Przyznam szczerze, że sama takiego nie posiadam (ten jest mojej mamy), ale zdecydowanie jest na mojej liście zakupów. Ten jest idealny – ma bardzo elegancki krój i odpowiednią długość, dzięki czemu można go stylizować na wiele różnych sposobów!

Black peplum dress

This cute peplum dress has quickly become my favourite one. When I had seen it I just had known I’d see it hanging in my closet pretty soon. I already have this dress in white/beige colour and I remember wearing it very often during summer. Unfortunalety now is definitely too cold to walk around without tights and I don’t like the cominbation of white dresses and black tights (obviously I do wear it like that sometimes). I wore my new dress with a black cardigan, black coat, black laather boots, ponyhair bag and generally everything is black except the scarf. Just click “see more” to see the dress, because the wether wasn’t nice to me when taking the pictures 😀
Ta urocza sukienka z baskiną szybko się stało moim ulubionym i najczęściej noszonym ubraniem. Już w momencie, gdy zobaczyłam ją w sklepie wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej szafie. Faktycznie, mam już taką białą/beżową (jak kto uważa), jednak nie przepadam za połączeniem jasnek sukienki i czarnych rajstop, do których noszenia zmusza nas pogoda. Wszystko inne poza szalikiem również jest czarne, tak jak lubię 🙂














Coat – Zara, Scarf – H&M, Dress – H&M Trend, Cardigan – Urban Outfiters, Bag – Asos, Boots – Vagabond, Watch – Daniel Wellington