White collar + beige sweater

Sweter i kołnierzyk to polączenie modne, które bylo modne kilka sezonów temu? Dla mnie to wciąż idealne rozwiązanie zarówno na dni, gdy kompletnie nie wiem co na siebie założyc i nie mogę znaleźc nic odpowiedniego, jak i te, kiedy mam mnóstwo różnych pomysłów na strój. Mimo pewnej oczywistości i tak naprawdę zwyczajności takie zestawienie wygląda dobrze praktycznie zawsze, a przecież można kombinowac z różnymi kolorami, wzorami i fakturami. Ja w dzisiejszym stroju chciałam przede wszystkim połączyc beż z rudym odcieniem płaszcza – zazwyczaj mocniejsze barwy  równoważę czernią, ale tak jest bardziej jesiennie 🙂





Coat, sweater – Zara, Shirt – H&M Trend, Bag – Zara, Boots – Zara, Scarf – Zara

Blue trench coat

Mid calf lenght has been my favourite lenght for a long time – sweaters, cardigans, dresses and best of the best – trench coats! They’re airy, comfortable, great looking beacuse of the material and simply make the whole outfit. My small collection consist of three coats in three colors – navy blue, black and the newest one – baby blue. You might think that this shade is last season and now it’s worn-out but but it’s still in fashion so you don’t need to get rid of you summer clothing. I wore my new trench coat with white peplum dress, leather loafers I bought on sale in Vagabond, Zara bag and Dolce&Gabbana sunglasses.
Od dawna jestem fanką długości do połowy łydki – sukienki, swetry i chyba moje ulubione – trencze! Są cienkie i przewiewne, przez co świetnie się układają i tak naprawdę robią cały strój. Ja w mojej kolekcji mam już granatowy, czarny i najnowszy – błękitny, długi płaszcz. Zazwyczaj łączę je z bardzo prostymi ubraniami o standardowych fasonach, bo jeden element przyciągający uwagę czasami w zupełności wystarczy. Rurki i tshirt lub koszula, prosta sukienka lub dżinsowe szorty – mamy tutaj dużą swobodę i dowolność, bo okrycie wierzchnie nadaje całego charakteru. Kolor baby blue najpewniej kojarzycie z sezonem wiosenno-letnim, kiedy to rzeczywiście królował na wybiegach i w sieciówkach, jednak jesienią nie musicie rezygnować z tego koloru, bo wciąż jest modny! Mnie ten pastelowy trend jakoś nie porwał kilka miesięcy temu, jednak ten płaszcz wyjątkowo mnie urzekł. Połączyłam go z białą sukienką baskinką, czarnymi skórzanymi balerinami z włosiem, które kupiłam na wyprzedaży w Vagabond, torbą z Zary i okularami Dolce&Gabbana.







Coat – Dahlia, Dress – H&M Trend, Cardigan – New Yorker, Bag – Zara, Shoes – Vagabond, Sunglasses – Dolce&Gabbana

Clinique scrub

Lately I’ve been feeling like my skin really needs refreshing and revitalization. It was a moment when I had to buy all the basic comsetics I use like foundtaion or a primer, but I’ve never really ben into scrubs or peelings, which I guess was a mistake. I was looking for something specific because my skin is very sensitive and allergic, so I really need to pay attention to what I buy. I chose two products – Clinique 7 day scrub creme and Clinique exfoliating scrub. Both of them work really good with my skin but it obviously it depends on what you need. My personal opinion is that’s definitely worth buying so try them yourself.
Generalnie nie mam większych problemów z cerą, ale mam skórę alergiczną i bardzo wrażliwą, przez co muszę bardzo uważać na kosmetyki, których używam. Dodatkowo skóra bardzo mi się wysusza, a często zapominam że nawet głęboko nawilżający to nie wszystko, bo potrzebny jest również peeling. Niedawno przyszedł czas na zakup bazowych produktów, które używam na co dzień, więc postanowiłam spróbować czegoś nowego. Clinique to marka, do której mam zaufanie i nie obawiam się o żadne reakcje alergiczne (a nawet kosmetyki hipoalergiczne mogą je wywołać – wiem z doświadczenia). Postawiłam ma Clinique exfoliating scrubi Clinique 7 day scrub creme i jestem naprawę bardzo zadowolona. Ten pierwszy jest mocniejszy i gruboziarnisty, a drugi delikatniejszy.

Green sweater and grey bodycon skirt

Po zakupie beżowego swetea oversize właściwie nie mogłam zdecydować się na noszenie czegokolwiek innego. Łączyłam go ze wszystkim – spodniami, szortami, spôdnicami i sukienkami. Wybierałam koszule z kołnierzykiem albo biżuterię i tak naprawdę za każdym razem wyglądał ciekawie, a dodatkowo czułam się bardzo wygodnie. Nie było innego wyjścia – zakupiłam drugi sweter, ale w innym kolorze. Postanowiłam na ciemną zieleń, bo jest dosyć uniwersalnym i stonowanym kolorem, a poza tym bardzo modnym w tym sezonie. Sweter połączyłam tu z szarą, obcisła spódnicą, skórzaną kurtką, mała torebką z frędzlami (które uwielbiam) i butami w panterkę. Cały strój mógłby być bardzo elegancki, a wręc biurowy, jednak wybrałam dodatki delikatnie przełamujące charakter stylizacji.









Leather jacket – H&M Trend, Sweater – Zara, Skirt – New Yorker, Bag – Steve Madden, Shoes – Steve Madden

New Yorker x SOINCARMEL

This outfit is completely different that all the previous ones. As I told you, I wanted to show various combination of clothing for every occasion. This time it’s a simple and very comfortable outfit – something like leisurewear. It’s a good choice when you don’t really feel like dressing up or you just go for a walk or do some shopping. It’s super casual but I find it stylish as well! The pattern of the trousers is quite complicated so the only option for me was to go for black and white and I wore them as the main element of the whole outfit.
Ten strój jest zupełnie inny, niż trzy poprzednie. Pisałam ostatnio, że planowałam pokazać różne kombinacje ubrań z New Yorkera, które będą się nadawać na różne okazje. Tym razem jest to zupełnie prosty i przy okazji bardzo wygodny strój. Idealny gdy nie mamy ochoty się stroić lub nie wiemy co założyć. Również do chodzenia po domu, na zakupy czy spacer. Coś nonszalanckiego i niezobowiązującego, a według mnie i tak jest stylowo. Wzór na spodniach wydawał mi się być już dosyć szalony, więc grają tutaj główną rolę, a reszta jest po prostu neutralną bazą.








Total look – New Yorker