The higher that I climb the deeper I fall down

This neon shirt is the first thing in so vibrant color which I needed to have in my closet. Except the orange tone it is completely simple, what makes it a little bit smarter. The detail that got my attention is also a fabric – luckily it’s not just a cotton, but something called lyocell – looks way better.
After this purchase I really went into colors. Beside simple grey and black I’ve worn, my favourite from the date of purchase, Aldo necklace.
Spring we have now is season of realising great albums – Panic! At the Disco after the last CD (which, to be honest, wasn’t good) have made such a good work, but the one that totally took my heart is “Wounded Rhymes” by Lykke Li. Worth mentioning is Noah and The Whale as well.
             I am looking forward to to realising albums by The Raveonettes and The Wombats         
Ta neonowa bluzka to pierwsza rzecz w tak mocnym kolorze, którą koniecznie musiałam mieć w swojej szafie. 
Poza pomarańczową barwą jest zupełnie prosta, przez co nie wydaje się być aż tak krzykliwa. 
Moją uwagę przyciągnął też materiał, z którego owa bluzka jest zrobiona – szczęśliwie nie jest to zwykła bawełna, a lyocell (cokolwiek to znaczy).
Po tym zakupie zaczęłam dalej brnąć w kolory. Opróćz klasycznej czerni i szarości do zestawu dodałam też,
mój ulubiony od dnia zakupu, naszyjnik z ALDO. Obecnie wiosna jest także okresem wysypu genialnych płyt – Panic! At the Disco po nienajlepszej, według mnie, 
ostatniej płycie naprawdę się postarali (bo ostatnio słuchałam ich chyba jeszcze w podstawówce), a w “Wounded Rhymes” Lykke Li jestem zakochana! Warto też wspomnieć o Noah and The Whale 🙂 Teraz z niecierpliwością czekam na albumy The Raveonettes i The Wombats.
Skirt, Blazer – H&M, Shirt – Zara, Bag – Zara, Sunglasses- Ray Ban

Lykke Li – Love Out Of Lust

Heart Skipped a Beat

Dress worn as a skirt – H&M, Sweater – H&M, Shoes, Bag – Zara, Necklace – H&M

American Mourning

Tomorrow is the first day of Spring and I am just hoping that it’s gonna be felt outside – higher temperatures are definitely needed now!
There is no better thing than being woken up in the morning by the sun. Then even going to school is easier.
Knowledge that I won’t have to wear winter coat is making me more willing to shopping.
This colorfull skirt is from the Garden Collection (was in H&M last year, I guess) and to give a little balance I paired it with black tshirt. 
      I didn’t want this outfit to be simple at all, so I worn my favourite Aldo necklace – it’s beautiful.   
Już jutro oficjalnie żegnamy zimę i możemy mieć nadzieję, że wiosna nie będzie tylko kalendarzowa, a temperatury wzrosną. 
W końcu nic tak nie pobudza do życia jak słoneczny poranek, nawet do szkoły łatwiej się zebrać. 
Obecnie już nawet na zakupy przyjemniej się chodzi ze świadomością, że cały strój nie będzie musiał być przykryty ciepłymi warstwami. 
Kolorowa spódniczka pochodzi z zeszłorocznej Garden Collection w H&M i nadal odpowiednio spełnia swą funkcję. 
Dla zrównoważenia i uspokojenia stroju połączyłam ją z czarną bluzką, a by nie było już tak zupełnie prosto – dodałam do tego mój ulubiony naszyjnik z Aldo.
Skirt – H&M, Sweater – H&M, Shoes – Zara, Clutch bag – Aldo, Necklace – Aldo, Belt with a bow – River Island
Bikini – American Mourning

Who would’ve known that I could conquer your heart

Stare futerko dawno już wiszące na wieszaku i czekające na założenie. 
Jego problemem jest chyba to, że sprawia wrażenie zbyt puchatego i dużego – a wcale nie jest, tylko mi się wydaje!
A jest świetne i tak naprawdę “robi” cały strój.
I don’t really know why I haven’t worn this fur more – it can make a whole outfit!
Faux fur – H&M, Skirt – H&M, Jacket – Zara, Shoes – Zara, Bag – Zara

OhLand – Perfection

The floor is falling out from under us, it always does

Nigdy nie przepadałam za takimi pośrednimi długościami. Za tymi maxi również nie – 
w mojej garderobie zawsze królowały krótkie spódniczki i sukienki. 
Wydawały się takie normalne, codzienne i odpowiednie dla mnie. Mimo, że dawno temu zmieniłam już swoje preferencje, 
to nadal nie mogłam sobie wyobrazić siebie w takim stroju (a była już niebieska, nieco krótsza). Stało się jednak, a z tej spódnicy jestem bardzo zadowolona. 
Połączyłam ją z transparentną bluzką (której tutaj nie zobaczycie – przez nieuwagę zdjęcia zniknęły z mego aparatu) 
i ramoneską, by dodać nieco równowagi.
Moje zdjęcie pojawiło się w ostatnim numerze Elle – jest mi bardzo miło. Możecie zobaczyć to tutaj.
I never liked neither maxi nor midi dresses or skirts – I was more in short lenghts. It seemed really normal and   appropriate for me. 
Though I’ve changed my mind long time ago I couldn’t imagine myself in outfit like that 
(do you remember this blue skirt?). Well, it’s happened and I am really glad I’ve bought this skirt. 
I paired it with transparent shirt, which you can’t see on these pictures – 
I’ve deleted them accidently, and leather jacket just to add some balance.
Me in Elle, it’s such an honor 🙂
Skirt – H&M, Leather jacket- Zara, Bag – Zara, Shoes – Zara, Leopard scarf – H&M

Mutemath – Odds