Don’t think twice

Doczekałam się pierwszych zdjęć z niesprzyjającymi opadami śniegu – widać je zresztą bardzo wyraźnie. Obecnie tak niska temperatura mnie przeraża, wiem jednak, że przyzwyczaję się do niej i podczas wyjazdu w góry ponownie pokocham zimę. Z powodu ogromu traconego czasu, na pewno nie posmakowałam jeszcze pierwszych, naprawdę chłodnych dni. W większości przypadków przesiaduję nad książkami i tylko wyglądam przez okno – gdyby chociaż było to piętnaście stopni.
Kolekcji Lanvin dla H&M się przyjrzałam, niestety nic mnie nie zachwyciło – przynajmniej z tych rzeczy, które mogłam zobaczyć na żywo dzień po premierze. Żałuję tylko, że nie udało mi się kupić jednej z koszulek, bo były naprawdę urocze!
Obecnie mam czas na przeglądanie style.com, na TI w szkole 🙂
Finally, I had to take these pictures when the snow was falling – it was really disturbing. Pressently these low temperatures frighten me, but I know I will get used to it and I can’t wait to snowboarding! I actually (unfortunately) don’t have much time – there is a lot of things to do in school, so the only time I can check new collections are my IT lessons – style.com is my main source. I saw Lanvin collection for H&M the day after premiere – there was completely nothing to buy for me. I guess all these cute tshirts were sold as the first item.

The Pass – Vultures

Suck the poison out

Na dworze tak szaro i ponuro, że jedyne na co mam ochotę to spędzenia połowy dnia w ciepłym łóżku i wyspanie się (co wbrew pozorom nie jest takie proste).
Na chwilę obecną jestem przytłoczona zajęciami, chociaż bardziej prawdopodobne jest, iż nie mogę się zorganizować.
Staram się! Szkoda, że nawet przez zdjęcia robi mi się zimno.
Już połowa listopada, a ja nawet nie skorzystałam z posiadania ramoneski. Zapomniałam.
At the outside is so gloomy, that the only thing i would like to do is spending half a day in warm bed. At the moment I am totally overwhelmed with various classes, but easier to say is that i just can’t organise myself. I am trying to! It’s a pity that even the pictures makes me feel cold. It’s almost winter (ok, month left, but it’s cold) and I haven’t worn my leather jacket more than one time. I forgot about it!
Leather jacket – Zara, Shoes – H&M, Bag – Zara, Sweater – H&M, Shorts – Zara, Lace tights – H&M, Ring – New Look


Chew Lips – Toro

Trap of Mirrors


Połączenie barw zupełnie dla mnie nietypowe, jednakże wyjątkowo mi się spodobało. Zrównoważone zostało oczywiście niezastąpioną czernią. 
Tym zestawem wpasowałam się nieco w kamienice warszawskiej starówki.
Mój dzień był wyjątkowo leniwy. Nie lubię takich świąt.
Za to odespałam sobie (a odsypianie jest właściwie mitem) zeszłą noc i wszystkie przygody, które pozbawiły mnie energii.
Combination of colors totally unusual for me, but I really like it. There is always irreplaceable black accent, for balance. This outfit fits a little to these old bulidings in Warsaw’s Old Town. My day was extremely lazy, I spent it doing nothing.  I don’t like holidays like this one (november eleventh is a Polish Independence Day). 
Main advantage from that is I could sleep last night off.

The Pass – Trap of Mirrors

The sky cracked a million ways

Strój bardzo prosty i jego podstawą są głównie buty – również niekoniecznie wyszukane, bo z H&M.
Tak, faktycznie wyglądają na ortopedyczne, jednak mi się podobają.
Mam je od początku tygodnia i sprawdzają się bardzo dobrze, należą raczej do wygodniejszych.
(następnym razem postaram się dodać lepsze zdjęcia)
One of the most important part of this outfit are my shoes. They are not really sophisticated, because they are just from H&M. 
I know they look a little orthopedic, but I like it. I have them since tuesday and I have to say they are comfortable enought to wear them all day.

Yeasayer – Sunrise