Scotch&Soda Brutus jumpsuit

Moda na ubrania inspirowane uniformami robotników trwa w najlepsze i mimo braku wcześniejszego zainteresowania z mojej strony, gdy zobaczyłam ten konkretny model kombinezonu marki Scotch&Soda – wiedziałam, że musi trafić do mojej skromnej kolekcji. Nie jestem fanką zbyt kobiecych krojów, a tutaj jest to idealnie zbalansowane – jasna, delikatna tkanina w połączeniu z luźnym fasonem (ale dzięki paskowi w talii – jednak podkreślającym figurę) i ciekawym sprintem na plecach tworzy nieco streetwearowy look. Żeby trochę urozmaicić ten strój połączyłam kombinezon ze skórzanymi, lakierowanymi botkami z kolekcji Vagabond Atelier oraz luźną kurtką – według mnie to doskonałe połączenie na co dzień!

The fashion for clothes inspired by worker uniforms is in full swing and despite the lack of prior interest on my part, when I saw this particular model of Scotch & Soda suit – I knew that it must go to my modest collection. I’m not a fan of too feminine cuts, and here it is perfectly balanced – bright, delicate fabric combined with a loose cut (but thanks to the waist belt – emphasizing the figure) and an interesting sprint on the back creates a slightly streetwear look. To diversify this outfit a bit, I combined the overalls with varnished leather boots from the Vagabond Atelier collection and a loose jacket – in my opinion it is a perfect combination every day!

Neon orange shirt

Shirt – Up To Date custom wear, Leggins – PLNY Lala, Bag – Topshop, Sunglasses – Carin

Flare oversized dress

Luźne sukienki oversize od zawsze królowały w mojej szafie – jasne, może wyglądam jak namiot, może nie podkreślają figury i nie uwydatniają atutów, ale dla mnie nie mają żadnych minusów! Są niesamowicie stylowe, wygodne i pasują na każdą okazję – w zależności od dobranych dodatków. Moja sukienka jest z H&M Trend – niestety często wyprzedaje się na stronie i trzeba na nią polować. Do niej dobrałam moją obecnie ulubioną mini torebkę z Topshopu oraz nowo nabyte klapki na małym obcasie z Vagabond, które kupiłam specjalnie do stroju na wesele, na które niedługo się wybieram (by zrównoważyć elegancję sukienki, ale to pokażę Wam za jakiś czas).

Loose oversize dresses have always reigned in my wardrobe – sure, maybe I look like a tent, maybe they do not emphasize the figures and do not emphasize the best of mi figure, but for me they have no minuses! They are incredibly stylish, comfortable and fit for every occasion – depending on the accessories selected. My dress is from H&M Trend – unfortunately it often sells out on the site and you have to hunt for it. I chose my currently favorite mini bag from Topshop and the newly purchased Vagabond small heels, which I bought especially for the wedding attire, which I am going to soon (to balance the elegance of the dress, but I will show you in a while).